Counter

"Pocałunek zdrajcy" - Erin Beaty

 
 
 
 
Data wydania: 25.10.2017
Tytuł oryginału: The Traitor's Kiss
Tłumacz: Zuzanna Byczek
ISBN: 978-83-7686-609-3
Wymiary: 125 x 195 mm
Strony: 472
 Cena: 35,90 zł
Cykl: Trylogia Zdrajcy #1







Pocałunek zdrajcy to książka, która zapowiadała się genialnie. Naprawdę. I nie chodzi mi tylko o nieziemską okładkę, czy te wszystkie pochlebne opinie, ale ogółem o zarys fabuły. Głęboko wierzyłam w to, że w moje ręce trafiła powieść, która zawróci mi w głowie. Porwie mnie do swojego świata i pozwoli przeżyć niesamowitą przygodę. Że będzie to historia godna podziwu, która zapoczątkuje genialną serię z gatunku fantastyki młodzieżowej, a może pójdzie o krok dalej. Niestety, piękna okładka to jedyne, co po lekturze pozostało w mojej pamięci i wzbudziło pozytywne odczucia.

Początek tak naprawdę nie był zły… Nadal utrzymywał mnie w przekonaniu, że oto trzymam w rękach intrygującą opowieść. Główna bohaterka, Sage Fowler, zapowiadała się na zadziorną dziewczynę, która nie da sobie w kaszę dmuchać. Te pierwsze strony przypominały mi niejaką Mulan – znaną nie tylko z legend, ale po prostu z disneyowskiej bajki. Wręcz sprawiało to wrażenie mocnej inspiracji, nawet bardzo mocnej. Mimo wszystko nie przeszkadzało mi to, bo sam ten motyw przypadł mi do gustu, Mulan zawsze lubiłam, a tutaj wypadło to naprawdę ciekawie. Niestety, nie wiem co pękło w trakcie lektury, ale z pewnością było to coś olbrzymiego, bo mój zapał w mgnieniu oka się gdzieś zagubił.

Przyznaję szczerze, że ledwo doczytałam tę książkę do końca. Po prostu nie byłam w stanie zagłębić się w ten świat, zżyć się z tymi bohaterami, poczuć ten klimat, atmosferę, rodzące się więzi. Choć Erin Beaty posługuje się nie najgorszym językiem, jej styl jest całkiem przyjemny, to jednak brakowało mi w tej historii głębi. Konkretów. Czegoś mocnego. Widać, że autorka chciała stworzyć coś niesamowitego, ale niestety nie było jej to dane… być może nie wiedziała, co zrobić z tak rozpoczętą historią i skręciła w złą ścieżkę. Znaną, oklepaną, nieco schematyczną i po prostu mało wciągającą – przynajmniej dla mnie. A miało być tak pięknie…

O ile bohaterowie są wykreowani w miarę dobrze, tak niestety kreacja świata, w którym rozgrywa się akcja, jest bardzo niedopracowana. Ja, człowiek z niesamowicie rozwiniętą wyobraźnią, nie byłam w stanie sobie wizualizować odpowiednio żadnej sceny, żadnego miejsca akcji, żadnej sytuacji, niezależnie od punktu widzenia, który prezentowała autorka. Dla mnie w książkach fantastycznych ma to ogromne znaczenie, bowiem uwielbiam przenosić się do innego świata, w którym mogę przeżyć coś niesamowitego. Tutaj nie było mi to dane – jakbym tylko trzymała w dłoniach szklaną kulę i spoglądała do jej środka, jakby stale coś nas dzieliło, jakbym musiała bardzo wysilać wzrok, aby cokolwiek dojrzeć, że o przeżywaniu jakichkolwiek emocji nie wspomnę.

Można by napisać, że w sumie historię tę ratuje główna bohaterka, Sage, jednak nie do końca. O ile ta dziewczyna faktycznie ma temperament, a momentami wykazuje się mądrością, inteligencją i zdolnością analizowania każdej sytuacji, tak jej zachowanie w wielu innych scenach bywa po prostu żałosne i irytujące. Zaprezentowany tutaj romans jest zbyt patetyczny, zbyt nagły, może nawet niepotrzebny? To jedna z tych relacji, za którą nie przepadam – i nie chodzi mi o romans jako romans, ale formę jego rozwoju i przedstawienia. Brakowało mi tutaj porywających emocji, odpowiedniego stopniowana napięcia, nieprzewidywalnej akcji.

W ogólnym rozrachunku książka zyskała w moich oczach miano nudnej. Nawet nie chaotycznej czy niezrozumiałej, po prostu nudnej, która zaczęła mnie raczej odpychać, aniżeli przyciągać. Niestety. Przyznaję, że miałam spore oczekiwania względem powieści Erin Beaty, ale zdecydowanie nie zostały one spełnione. Czy rzeczywiście jest to idealna książka dla fanek serii Rywalki? Być może. Właściwie prezentują podobny poziom i styl, a żadna z nich mnie nie porwała i nie poruszyła na tyle, na ile bym chciała – może to o czymś świadczy. 

www.taniaksiazka.pl

Komentarze

Popularne posty