Counter

"Powiększenie" - Andrew Mayne



Data wydania: 03.04.2019
Tytuł oryginału: Looking Glass
Tłumacz: Jacek Żuławnik
 ISBN: 978-83-280-6119-4
Wymiary: 135 x 202 mm
Strony: 368
 Cena: 42,99 zł
Cykl: Naturalista #2




Pierwszą powieść Andrew Mayne’a, która pojawiła się w naszym kraju, wspominam całkiem pozytywnie. Była to sympatyczna historia, z ciekawym i interesującym głównym bohaterem, chociaż zdecydowanie nie uznałabym jej za thriller idealny. Jednak moje wspomnienia były na tyle pozytywne, że z chęcią sięgnęłam po kolejny tom przygód doktora Theo Craya i przyznam szczerze, że Mayne zmierza w naprawdę dobrym kierunku!

O ile w pierwszej części nie do końca spodobał mi się punkt kulminacyjny – nie dlatego, że był źle napisany czy skonstruowany, ale dlatego, że spodziewałam się nieco innego wyjaśnienia sprawy. Wiadomo – kwestia gustu, a gustach podobno się nie dyskutuje. Mimo wszystko fabuła była logiczna i przemyślana, jednak czy tak samo jest w przypadku Powiększenia? Z początku wydawało mi się, że nie do końca – przypadek, z którym tym razem boryka się Theo Cray sprawiał wrażenie tak beznadziejnego i abstrakcyjnego, że nie sądziłam, iż autorowi uda się to pociągnąć w sensowny sposób – a jednak! Wciąż mam lekkie wrażenie, że chwilami zbyt mocno wszystko podkoloryzował i to śledztwo Craya jest trochę naciągane, ale mimo wszystko jest to powieść, która wciąga i przyjemnie się ją czyta.



Theo Cray po swoim ostatnim sukcesie zyskał sporą popularność i… nieprzychylność policji. Chociaż ludzie dostrzegli w nim bohatera, wymiar sprawiedliwości widzi w nim kogoś, kto czyni więcej szkody niż pożytku – miesza, pakuje się w tarapaty, utrudnia śledztwo, chce wiedzieć zbyt dużo jak na cywila. I chociaż Theo Cray tak naprawdę zajmuje się czymś zupełnie innym, to gdy zgłasza się do niego zrozpaczony ojciec, którego syn zaginął 9 lat temu, Cray ponownie wciela się w detektywa. Jednak czy można rozpocząć dochodzenie w takim przypadku? 9 lat to ogrom czasu, wszystkie ślady są raczej zatarte, odnalezienie świadków? Wydaje mi się być niewykonalne. Ale nie dla Theo Craya!

Książka ta jest napisana bardzo lekkim i przyjemnym językiem, a krótkie rozdziały zdecydowanie wpływają na tempo czytania – zastanawialiście się kiedyś nad tym, dlaczego to tak działa? Krótkie, aczkolwiek treściwe i pełne akcji rozdziały sprawiają, że przez daną historię brnie się niemal z prędkością światła. Jednak tym, co mnie urzekło najbardziej, były motywy naukowe, które autor zamieścił w tej historii. Biorąc pod uwagę zawód i wykształcenie Craya, nie mogło ich tutaj zabraknąć – trochę genetyki, trochę biotechnologii i bioinformatyki, to jest to, co zawsze urzeka mnie w powieściach. Podoba mi się to, że zaciera się granica pomiędzy fikcją a rzeczywistością. Podoba mi się realizm czytanej historii, który wytwarza się dzięki takim aspektom.



Chociaż ta książka nie ma już leśnego klimatu, jak miało to miejsce w Naturaliście, to mimo wszystko lekka groza potrafi podsycić atmosferę. Historia Zabaweczki – poszukiwanego kryminalisty, jest na swój sposób ciekawa i wciągająca, chociaż samo dochodzenie wydaje się być naprawdę niemożliwe do przeprowadzenia. Wiem, że dzisiejsza technologia potrafi wiele, ale czy na pewno można odnaleźć kogoś, kto zaginął 9 lat temu? Czy można odkryć prawdę o jego zniknięciu, a co więcej, powiązać to z potencjalnymi porwaniami czy morderstwami, które mają miejsce w teraźniejszości? Ciężka sprawa, ale chyba mimo wszystko wykonalna – Theo Cray widocznie lubi wyzwania! I lubi pakować się w kłopoty… To naprawdę ciekawa postać, którą w tym tomie poznajemy jeszcze lepiej. Ukazują się te cechy jego osobowości, o które prawdopodobnie czytelnik by go nie podejrzewał. A może i by miał pewne przebłyski, ale nie byłby skłonny od razu uwierzyć, że główny bohater może tak postąpić.

Śmiało mogę stwierdzić, że Powiększenie to dobra kontynuacja Naturalisty, utrzymująca odpowiedni poziom, napisana w podobnym stylu i gwarantująca czytelnikowi sporą dawkę akcji i jej nieprzewidywalnych zwrotów. Myślę, że Theo Gray ma spore szanse znaleźć sobie grono wiernych fanów.

Za egzemplarz dziękuję wydawcy. 

Komentarze

Popularne posty